Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 18 2014

likeshootingstar
17:36
Play fullscreen

don't look behind and chase the rainbows in my mind; stop running away, keep up the faith, be strong and stay

likeshootingstar
17:30
tak bardzo chciałam się pogrążyć w tamtym dole, że kompletnie nie zwracałam na Ciebie uwagi. potrzebna mi była ta niedziela, szczera rozmowa, wygarnięcie sobie wszystkiego. niefajnie było usłyszeć, że brakuje Ci tamtej mnie, ciągle uśmiechniętej, zarażającej wszystkich pozytywną energią, a teraz rażącą obojętnością. ale to dało dużo do myślenia, postawiłam się w Twojej sytuacji, dostrzegłam, że nie wszystko było Twoją winą. teraz? teraz pracę zostawiam w pracy, chociaż tam wszystko się pierdoli, w domu za to jestem dawną sobą. i cholernie dobrze jest znów wychodzić na miasto, spotykać się z ludźmi, śmiać, organizować plany na spontanie - tak zwyczajnie żyć. co mogę powiedzieć? że bardzo Cię kocham, bo chociaż zrobiłam Ci cholerną akcję i wyrzuty, nie wściekłeś się, spokojnie rozmawialiśmy, ogarnęliśmy to wszystko, kolejny raz. nie potrafiłabym podać nikomu idealnej definicji miłości, ale to co jest między nami... kurwa, to się czuje. tak po prostu. za tydzień rozpoczęcie szkoły, policealne i lo witają, myślę, że damy radę. bo kto jak nie my? pędzę robić gyrosa + chciałam tylko dodać, że spędziliśmy najwspanialszy i najbardziej spontaniczny urlop w naszym życiu. :)

August 19 2014

likeshootingstar
15:37
3239 3fdc 500
likeshootingstar
15:31
prawdziwa miłość przenika tajemnice i samotność kochanej osoby, pozwalając jej zachować swoje sekrety i pozostawia jej wewnętrzną wolność.
— wygrzebane.
likeshootingstar
15:24
czuję jak wszystko we mnie umiera. powoli, powolutku, ale z jak największą precyzją. ostatni weekend rozstroił mnie do tego stopnia, że nie jestem w stanie się pozbierać. strasznie mi przykro, że wszystko wyglądało tak jak wyglądało... ale jest mi też przykro z wielu innych powodów. chciałabym tak jak rok temu cieszyć się całym sercem z każdej wolnej chwili spędzanej z Tobą, z tych słonecznych dni, których nic ani nikt nie potrafił zepsuć, ale... nie umiem. wpadłam w jakiegoś cholernego doła, nic nie sprawia mi radości. potrzebuję jakiegoś odbicia od tego wszystkiego, czegokolwiek, co mogłoby mi pomóc, tylko że sama nawet nie wiem co by to mogło być. będziesz w domu dopiero za jakieś 5h, ja w tym czasie pójdę na korki, posprzątam i znowu pogrążę się w czarnych myślach. nie pamiętam kiedy ostatnio miałam taki stan, na pewno aż taki był bardzo dawno temu. nie wiem co zrobić żeby się z niego wydostać. mam takie wrażenie jakby wszystkie złe rzeczy z ostatniego okresu po prostu się we mnie skumulowały i teraz dają mi popalić. jest mi okropnie źle i pierwszy raz w takiej sytuacji nie mam pojęcia jak to zmienić. jedyne, co mi pomaga, to to, że ciągle mnie wspierasz, jesteś obok i tak po prostu mnie kochasz.

July 19 2014

likeshootingstar
09:51
6360 b841
so true. xd
likeshootingstar
09:50
praca mnie zabija, dawanie korków wykańcza, brak naszego czasu dla siebie potwornie zasmuca, wydarzenia z początku tygodnia rozstrajają, ale... jest sobota. to nic, że potwornie bolą mnie plecy po całym tygodniu pracy, nic, że niecałą godzinę temu wróciłam z korków, nic, że pracujesz. za 2,5h będziesz z powrotem w domu, ja za chwilę biorę się za kucharzenie, a potem idziemy tam. trochę monotonii wtargnęło do mojego życia, ale jest w porządku. nie jest mi źle, jestem szczęśliwa mimo wszystko. ;) a za tydzień w końcu bungee. sam bóg wie jak długo na to czekałam.

June 20 2014

likeshootingstar
10:24
Play fullscreen
feel the magic in the air. :)
likeshootingstar
10:22
znowu dawno mnie nie bylo. tym razem nie moglam sobie przypomnieć hasla. moj laptop jest w strzępkach. ten pożyczylam od kumpla. nie ma tu przecinka ani niektorych spolglosek i samoglosek co z resztą widzicie. dlatego piszę w ten sposob.
moje życie przez ostatni miesiąc wywrocilo się do gory nogami. waham się co ze sobą zrobić po odebraniu wynikow i chyba już podjęlam decyzję - w każdym razie zupelnie pewna jeszcze jej nie jestem. od lipca czeka mnie praca. we wrześniu chcemy na trochę wyjechać. zobaczymy jak to będzie. między nami się uklada nawet bardzo ostatnimi czasy. do szczęścia brakuje mi pozalatwiania kilku spraw - myślę że w przyszlym tyg wszystko uda mi się ogarnąć i będę mogla w spokoju przepracować dwa miesiące.
jest okej. nie spodziewalam się że wszystko potoczy się tak jak się potoczylo... ale może to i lepiej.
10:11
4626 2a71
Reposted fromgjfegjoeijge gjfegjoeijge viaskins skins

May 19 2014

likeshootingstar
07:35

za 2,5h będę zmagać się z ustnym polskim, totalnie nie umiejąc prezentacji i lecąc na żywioł. angielski ustny zdany, reszta matur nie wiem jak poszła i do 27 czerwca nie chcę wiedzieć, a po dzisiejszej katordze zostaje mi już tylko jutrzejsza historia i mam wakacje. w końcu. nie pamiętam kiedy ostatnio z czegoś się tak cieszyłam, czekam też z wielką niecierpliwością na dzisiejsze popołudnie, gdzie będę mogła się zrelaksować na urodzinach P. zabierając go do cyrku oraz na piątek, gdzie jedziemy odpocząć na kilka dni i świętować napisanie matur.

wrócił, swoją drogą. i z dnia na dzień coraz bardziej nie mogę się zdecydować czy to dobrze czy źle.

April 17 2014

likeshootingstar
20:19
likeshootingstar
20:18

dawno nie czułam się tak zjebana jak dzisiejszego dnia, ale jednocześnie tak bardzo zadowolona. nie pamiętam kiedy ostatnio wracałam do domu o 6 rano, kiedy ostatnio tak gadaliśmy jak dziś w nocy - swoją drogą tak dobrze i tyle godzin chyba nigdy - kiedy ostatnio tak dobrze gdzieś się czułam. wyjazd do Was dał mi dużo. niby to było tylko kilka godzin, ale dawno nie czułam się tak potrzebna i tak kochana. dawno nie było mi tak dobrze jak siedząc z Wami, wspominając stare czasy, nie myśląc o problemach. bardzo dawno. dodatkowo też nie spodziewałam się, że po powrocie wszystko potoczy się w ten sposób i zamiast wrócić do domu po 22, wrócę 8h później. ani że te 8h będzie wyglądało tak jak wyglądało. nieważne, że zdycham cały dzień z nadmiaru alkoholu, boli mnie gardło od zimna, wciąż czuję się pijana i mam spierzchnięte usta od wiatru. jest mi dobrze. pierwszy raz od niepamiętnych czasów. jest mi cudownie wręcz, potrzebowałam tego strasznie. potrzebowałam zobaczyć stare twarze, wyprzytulać się z osobami cholernie dla mnie ważnymi, a także jak się okazało później - odzyskać stare kontakty. tak cholernie potrzebowałam jakiejś odmiany.

zdaję. zaliczyłam matmę, wszystko inne też ogarnięte, za tydzień w piątek odbieram świadectwo, a od jutra biorę się za prezentację i plan. jestem z siebie dumna.

no i... no tęsknię za Tobą. nie gadaliśmy już tydzień. nie wiem co u Ciebie, nie wiem jak sobie radzicie, nie wiem czy znaleźliście już tą pracę. i nie wiem czy damy radę, bo im częściej nad tym myślę, tym większe wątpliwości mnie ogarniają. strasznie brakuje mi Twojego zrzędzenia nad uchem, tego jak mnie rozśmieszałeś, spędzania czasu z Tobą. strasznie. boję się o nas. gdyby nie ta ostatnia kłótnia, nie myślałabym o tym w ten sposób, ale nie ma co ukrywać, spieprzyłeś wszystko. a ja mimo wszystko wciąż Cię kocham i bardzo chciałabym żebyś był tu obok mnie, cieszył się razem ze mną sukcesem z matmy, przytulał mnie i ciągle ogrzewał kiedy mi zimno. chciałabym pooglądać z Tobą 5 sposobów na..., pojechać na basen i bilard, pograć w pegasusa, obejrzeć jakiś film, pójść na zakupy, a potem wspólnie gotować. nawet sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo mi Ciebie brakuje. a to dopiero początek.

April 08 2014

likeshootingstar
19:00
likeshootingstar
18:38

nie ma Cię od kilku godzin. trochę ponad 12. a ja już wariuję z tęsknoty.

jeszcze 1,5tyg temu poważnie zastanawiałam się, co będzie z nami dalej. tak samo jak każdego kolejnego dnia od tej feralnej soboty, czy też niedzieli, jak kto woli. każdego cholernego dnia zastanawiałam się, co powinnam zrobić. zerwać, być z Tobą dalej, kochać Cię, nienawidzić... przez ostatnie kilka tygodni wciąż słyszałam o rozpadających się związkach, o rozterkach, które mieli moi przyjaciele w związkach, starałam się pomóc im to rozwiązywać. cieszyłam się, że mnie to nie dotyczy, że te największe kłótnie mamy już za sobą i nic tego nie zniszczy. nigdy w życiu nie spodziewałabym się tego, że tak bardzo się pomylę.

dziś moja przyjaciółka powiedziała mi, że zdradził ją chłopak. zawsze mówiłyśmy, że zdrada oznacza definitywny koniec, a jednak mu wybaczyła. tym samym skłoniła mnie do rozmyślań - przecież w styczniu powiedziałam sobie, że jeśli jeszcze raz zrobisz to co wtedy, zerwę. obiecałam to sobie. fakt, to nie była zdrada, bo za zdradę dosłownie powiesiłabym Cię za jaja, ale coś, co cholernie mnie boli. w każdym razie - zrobiłeś to samo co wtedy ostatnio, nie jestem w stanie nawet porównać czy ten ostatni raz był gorszy od poprzedniego czy nie, bo oba wbiły mi się na trwałe w psychikę. mimo wszystko nie zerwałam, dałam Ci jeszcze jedną szansę. a co jeśli teraz mówię tak o zdradzie, a jeśli do tego dojdzie tak samo jak ona Ci wybaczę, bo Cię kocham tak jak ona jego? co wtedy? bo to już nie będzie związek, to będzie trzymanie przy sobie na siłę kogoś, kto na to nie zasługuje.

w tej chwili mam rozpierdol w głowie. totalny. nie masz pojęcia co się tam dzieje, bo gdybyś wiedział, nigdy czegoś takiego byś mi nie zrobił. wiem też, że nie zapomnę tej furii, którą Ci zaprezentowałam po tym co zrobiłeś. zachowywałam się jak w amoku. straciłeś moje zaufanie. doszczętnie. nie wiem czy kiedykolwiek uda Ci się je odbudować. ale dałam Ci szansę, ostatnią, a to tylko od Ciebie zależy jak ją wykorzystasz.

myślę, że te kilka miesięcy bez siebie to będzie nasza ostateczna próba. znamy się już ponad dwa lata, jesteśmy ze sobą ponad rok, ale to te 4miesiące tak naprawdę zdecydują co z nami będzie. rok temu daliśmy radę, może damy radę i teraz, ale rok temu między nami wszystko było inaczej. i to czas pokaże czy naprawdę się kochamy i jesteśmy w stanie wszystko przetrwać.

ale mimo wszystko kocham Cię cholernie mocno, tak, jak nigdy bym się nie spodziewała, że potrafię.

March 11 2014

likeshootingstar
17:32
6453 062b
Reposted byaikitux aikitux
likeshootingstar
17:28
semestr z matmy zaliczony, kolejne próbne poszły lepiej niż pierwsze, mam najwspanialszego faceta pod słońcem, życie jest piękne. tyle. :)

February 26 2014

likeshootingstar
15:33
2635 44b5
likeshootingstar
15:30
coraz bardziej sobie uświadamiam, że prawdopodobnie nie zdam. i wpędzam się w coraz większy dół.

February 24 2014

likeshootingstar
18:41
boże. właśnie przed chwilą do mnie dotarło, że został nam miesiąc. nie wierzę, że ten czas tak szybko minął, tak cholernie się boję jak sobie bez Ciebie poradzę. i nie mogę uwierzyć, że właśnie teraz zjebałam sobie tak dobry humor uświadamiając sobie, który jest dzisiaj.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl