Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
likeshootingstar
20:44

po rozmowie z właściwie zupełnie obcą mi osobą, bo znamy się tylko miesiąc, w pełni zrozumiałam to, o czym myślałam od dawna, ale nie bardzo przechodziło mi przez gardło. wspominając czasy jak było kiedyś, kiedy wystarczyło wziąć telefon, zadzwonić pod jakikolwiek numer i od razu można było wyjść na szluga, piwo, spacer, czy imprezę, a porównując to z tym jak jest teraz, robi się zwyczajnie smutno. teraz każdemu ciężko jest znaleźć chwile na cokolwiek albo zwyczajnie wymiguje się od jakiegokolwiek spotkania, bo mu się po prostu nie chce. wiem, bo sama tak często robię. to nie jest ani fair, ani nie wpływa dobrze na wzajemne kontakty, ale taka jest kolej rzeczy. 3letnia więź, która wydawałoby się miała przetrwać długo po maturach, zwyczajnie rozpada się w ciągu kilku tygodni, żeby nie powiedzieć dni. byłam tego zupełnie świadoma, w końcu wiele tego typu rozstań mam już za sobą, częste wyprowadzki i zmiany szkoły dają swoje, tylko prawdziwi przyjaciele zostają w naszym życiu. nie zmienia to jednak faktu, że brakuje mi ludzi, z którymi dzieliłam tyle czasu, mam z nimi cudowne wspomnienia i często pomagali bardziej niżby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka. tak jak dziś stwierdziłyśmy, wszyscy dorastają. ludzie tworzą związki, coraz rzadziej wychodzą, albo po prostu ucinają dawne znajomości, zawierając nowe. to cholernie smutne i szkoda tego wszystkiego, ale cóż, tak to już bywa.

poza tym? poza tym jest w porządku. w końcu. :) jeśli nie liczyć mojego głupiego organizmu i jego szwankowania.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl